RSS
piątek, 07 kwietnia 2017

Taką piękną notkę donnavecchia napisała i szlag jasny ją trafił... i notkę, i donnęvecchię!

07:10, donnavecchia
Link Komentarze (1) »
czwartek, 30 marca 2017

Siedzi sobie donnavecchia w biurze i zastanawia się jak to zrobić, żeby nie usnąć i nie walnąć łbem w klawiaturę. Pracy dużo, ale robić się nie chce. Kiedyś się to zrobi... Kiedyś.

Rutyna dnia codziennego: wstać, obudzić chłopaków, zjeść śniadanie, rozwieźć chłopaków do szkół, do pracy, odebrać Diabełka ze szkoły, do domu, pranie, sprzątanie, gotowanie, Toto, prysznic, książka, sen. I tak dzień w dzień. Uciekają dni donnievecchii... za szybko.

09:29, donnavecchia
Link Komentarze (3) »
wtorek, 25 października 2016

Pierwszego października minął rok odkąd Toto jest na świecie. I nie wyobraża sobie donnavecchia już życia bez Toto. Pogodne, szczęśliwe dziecko mające dwoje rodziców, którzy je kochają i poświęcają swój czas dla niego. Zawsze donnavecchia marzyła o takim właśnie rodzicielstwie. Tym bardziej jej żal Diabłów, którzy byli tego pozbawieni. Mieli tylko miłość donnyvecchii, jej czas i jej zainteresowanie. Ojca mieli tylko od pokazywania się przed ludźmi.

I tak sobie teraz żyjemy z Onym. Spokojnie w domu, razem. Perturbacje są, ale głównie zawodowe. Czasami donnavecchia warczy na Onego, bo taki ma charakter, ale on wiele rozumie i wiele wybacza, a i donnavecchia stara się swoje zapędy dyktatorskie trzymać na uwięzi.

A Toto sobie rośnie. Piękne oczyska, prawie że czarne, masa włosów. Ma wielkie szanse wyrosnąć na piękną kobietę. To tak całkiem nieobiektywnie stwierdza donnavecchia :D 

11:56, donnavecchia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Donnavecchia pracuje teraz w schronisku dla bezdomnych. Ogólnie praca fajna, trochę różnych spraw trzeba poprostować, bo jak to w organizacjach non-profit, niektóre rzeczy uważają za mało istotne a takimi nie są. Ale nie o bałaganie miało być. 

Dzisiaj przyszedł do gabinetu donnyvecchii jeden z podopiecznych. Młody chłopak. Jeden z nielicznych, który robi co może żeby żyć normalnie. Poopowiadał o swoim życiu. Przez ile tragedii muszą niektórzy przejść... Sam też z pewnością miał udział w tym, w jakim położeniu się znalazł, ale pracuje, szuka mieszkania do wynajęcia... Ma donnavecchia nadzieję, że mu się uda.

12:38, donnavecchia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 lipca 2016

Opada wszystko: ręce, cycki i co tam jeszcze kto chce. BM zadzwonił do Diabła i poinformował go że ma raka i mamy miejsce na skuter uszykować. I to cały przekaz. Następny dzień pod znakiem płaczu. Najpierw Diabełek płakał Onemu, potem Diabeł donnievecchii a na koniec znowu Diabełek donnievecchii. Jakim trzeba być skurwysynem, aby swoim dzieciom (a właściwie jednemu dziecku) przekazać taką wiadomość przez telefon bez dodatkowych informacji. Nie dał czasu donnievecchii na to aby mogła jakoś Diabły przygotować na taką informację, ba żeby sama się na to przygotowała, bo wiadomo, że dzieciaki będą to przeżywać. Ale chuj ma to w dupie, liczy się tylko on i nikt poza tym.

Czeka teraz donnavecchia na to by ochłonąć i zadzwoni do niego z zapytaniem o co właściwie chodzi. Bo dzieci mają prawo wiedzieć co się dzieje, a nie zostawia się je z taką zdawkową informacją. W dodatku przekazaną przez telefon.

Nosz kurwa jego mać!!!!

11:28, donnavecchia
Link Komentarze (1) »
środa, 06 lipca 2016

Same nowości wokół donnyvecchii. Nowa praca, nowi ludzie, nowe wyzwania. Na razie próbuje donnavecchia ogarnąć tę kuwetę. Jak jej pójdzie to życie pokaże. Zobaczymy jak będzie. Póki co uczy się donnavecchia, a koleżanka z pracy przystępna. Nie to co w poprzedniej, gdzie wiedzę trzeba było na różne sposoby wyciągać. Tutaj jest wszystko przekazywane, nawet to co nie będzie należało do obowiązków donnyvecchii, bo "może być tak, że mnie nie będzie i będziesz musiała to Ty zrobić". A co robi dyrektor w pierwszych dniach zatrudnienia? Zmywa naczynia, czyści kuchenkę mikrofalową i inne porządki robi, bo brudu otaczającego z każdej strony jakoś znieść nie może. 

A teraz sobie siedzi sama w biurze i czeka na wyjście z pracy ;)

11:05, donnavecchia
Link Komentarze (3) »
czwartek, 09 czerwca 2016

Po stanie wkurwienia permanentnego przyszedł czas, że donnavecchia jest wkurwiona tylko od czasu do czasu gdy pomyśli o tych świniach. Ale życie jest życie i trzeba Toto nakarmić i pobawić się z nią, Diabły opierdzielić od czasu do czasu, żeby na właściwe tory wrócili, chleb upiec, pranie zrobić... Choć był moment, że najchętniej donnavecchia zagrzebałaby się w pościeli i nie wychodziła z łóżka.

A teraz? Teraz został złożony pozew do sądu pracy, bo nowa kadrowa nie zauważyła zmian w KP i dali donnievecchii tylko dwa tygodnie wypowiedzenia. Donnavecchia grzecznie poprosiła pracodawcę o zmianę w wypowiedzeniu, ale pracodawca ją zlał, więc nie miała innego wyjścia jak do sądu się udać, bo dla donnyvecchii 600 zł to kawał grosza jest. A nie znosi donnavecchia sądów jak jasna cholera, ale cóż robić, jak się nie da po dobroci?

Poza tym okazuje się, że wśród znajomych ma się takich, którzy człowiekowi pomogą. Od 1 lipca donnavecchia zostaje dyrektorem administracyjnym w stowarzyszeniu, które prowadzi m.in. schroniska dla bezdomnych. Tytuł po to, aby w CV pięknie wyglądało :), płaca marna, ale tak na dobrą sprawę niewiele mniej niż to co do tej pory zarabiała donnavecchia. Nawet sobie nie wyobrażacie jak się donnavecchia cieszy, że ma pracę. A nowa praca może się okazać ciekawsza niż dotychczasowa. Więc tak jak Eldka mówiła: "nie ma tego złego".

09:02, donnavecchia
Link Komentarze (3) »
wtorek, 31 maja 2016

I nadszedł ten dzień. Spodziewaliśmy się go, a jakże. No i co z tego? I tak jest stres i jakieś niedowierzanie. Donnavecchia dostała wypowiedzenie. Ehhhh

13:17, donnavecchia
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 23 maja 2016

Jak tu pracować jak człowiek myśli o Toto? Dobrze, że stałe łącze jest z Onym na fb i relacja na bieżąco zdawana z tego co robią i co się dzieje z Małą.

Ogólnie donnavecchia na pysk pada, bo nie dość, że ze swojego przeziębienia nie wyszła i trochę słabuje to jeszcze Toto miało problemy i wymagało noszenia po nocach. I nikt nie mógł donnyvecchii w tym zastąpić. Polepszyło się Toto i już w dzień mogą inni dostąpić zaszczytu noszenia jej. Ale w nocy matka niezastąpiona.

Dzisiaj Diabeł udał się do szkoły zaopatrzony w petycję, w której proszą o możliwość spędzania przerw na placu szkolnym. Zobaczymy czy zbierze podpisy i czy złoży na ręce dyrekcji.

Z ciekawszych rzeczy: donnavecchia dostała wezwanie na przesłuchanie przed komisją dyscyplinarną nauczycieli. Chyba pani dyrektor wyzdrowiała i po roku będzie możliwe kontynuowanie sprawy. Ciekawe cóż ta komisja ustali.

14:00, donnavecchia
Link Komentarze (2) »
czwartek, 19 maja 2016

Donnavecchia chce spać! Na dobrą sprawę nie wyspała się od lipca tamtego roku. Jedne noce są lepsze, drugie gorsze. Ogólnie grzechem byłoby narzekać, ale... no właśnie, donnavecchia stara już jest i taki przerywany sen i spanie z Toto podłączoną pod cycek jest męczące. Dzisiaj w ogóle ciężka noc była. Toto się rzucała, jakiś stan podgorączkowy się przyplątał, nawet dwa razy  musiała donnavecchia wstawać z nią i chodzić, żeby się uspokoiła, co jak na Toto jest niespotykane. Ony próbował wziąć raz Toto, ale w nocy Toto nie uznaje nikogo innego jak matkę. Chociaż noce są donnyvecchii ;)

I jeszcze sobie ponarzeka donnavecchia. Jakże nie podoba się jej nowa wersja bloxa. Ni chusteczki odnaleźć się na niej nie może. No nie może. A Wy starej czy nowej wersji używacie?

08:54, donnavecchia
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9